Wyliczanka Beskidy 24-08-2011, 15:49
Katarzyna przywołuje słowa, jakie usłyszała od krewnego, który patrzył na ich plany sceptycznie. Potem powiedział: „Muszę przyznać, że fajnie sobie życie ułożyliście".- Jasne, że czasem bywa ciężko. Minusem są głównie finanse. Nie możemy sobie np. pozwolić, by co tydzień fundować atrakcje w rodzaju wyjścia do zoo i kina - dodaje Grzegorz. - Za to dużym plusem jest to, że dzieci pomagają sobie, uczą się od siebie i razem bawią. Nie ma sztywnego podziału zadań ani grafiku. Kiedy jedno dziecko pomaga przy sprzątaniu, inne zajmuje się młodszą siostrą. Najstarszy syn kosi z tatą trawę, bo to lubi. - Czasem trzeba być wobec dzieci stanowczym, ale nie ma u nas gróźb typu: „Jak czegoś nie zrobisz, to masz zakaz używania komputera"
